Johny
A+ R A-
Johny

Johny

czwartek, 13 grudnia 2018 23:34

Dachowanie na DK 42 pod Wołczynem

W czwartek 13 grudnia o godzinie 14:26 kluczborskie służby ratunkowe zostały powiadomione o wypadku drogowym na drodze krajowej numer 42 tuż przed miejscowością Wołczyn.

Na miejsce zdarzenia dyżurny niezwłocznie skierował dwa zastępy straży pożarnej z JRG Kluczbork.

Po dojeździe na miejsce zdarzenia i rozpoznaniu okazało się, że kierująca samochodem osobowym jadąca od strony Wołczyna w wyniku nadmiernej prędkości na łuku drogi straciła panowanie nad pojazdem i uderzyła tyłem pojazdu w samochód ciężarowy, następnie dachując poza jezdnią.

Poszkodowana kobieta trafiła pod opiekę przybyłego na miejsce zdarzenia ratownictwa medycznego.

Straty spowodowane zdarzeniem oszacowano na kwotę 8 tysięcy złotych.

W czwartek 6 grudnia o godzinie 9:32 do oleskich służb ratunkowych wpłynęło zgłoszenie o wypadku z udziałem samochodu osobowego w miejscowości Główczyce.

Po dojeździe na miejsce zdarzenia pierwszych zastępów okazało się, że w zdarzeniu udział bierze samochód osobowy marki opel corsa, którego kierowca stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z jezdni i uderzył w przydrożny płot.

W wyniku zdarzenie jednej osobie udzielono pomocy medycznej.

Straty spowodowane zdarzeniem oszacowano na kwotę 4 tysięcy złotych.

W działaniach udział brały zastępy z JRG Olesno, OSP Dobrodzień i OSP Główczyce w sile 14 ratowników.

Dwóch nietrzeźwych kierowców wpadło w ręce funkcjonariuszy z Brzegu. Wszystko dzięki czujności świadków, którzy zareagowali na podejrzane zachowanie innych kierowców i nie pozostali obojętni na łamanie prawa.

Jeden z mężczyzn miał 4, a drugi 3 promile w organizmie. Mężczyźni usłyszeli już zarzuty, muszą się teraz liczyć z karą do 5 lat więzienia.

W minioną niedziele policjanci z Brzegu zatrzymali dwóch nietrzeźwych kierowców. Skrajnie nieodpowiedzialny okazał się 57-letni kierowca mercedesa.

Informację o zdarzeniu z jego udziałem dyżurny odebrał kilka minut przed godziną 18:00. Ze zgłoszenia wynikało, że na jednym ze skrzyżowań w centrum miasta mężczyzna miał jechać całą szerokością jezdni. Kiedy stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w jadące z przeciwnego kierunku bmw, odjechał z miejsca zdarzenia.

Całe zdarzenie widział inny kierowca, który nie pozostał obojętny i ruszył za podejrzanym. Kilka ulic dalej zauważył jak mężczyzna wysiada z samochodu i zataczając się próbuje uciekać.

Zgłaszający szybko zareagował i ujął podejrzewanego. Jak się okazało mężczyzna był nietrzeźwy. Badanie na urządzeniu pokazało, że w organizmie miał 4 promile alkoholu. Dodatkowo, policyjne sprawdzenie pokazało, że złamał on dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.

Tego dnia oficer dyżurny odebrał jeszcze jedno zgłoszenie, z którego wynikało, że nietrzeźwy mężczyzna wsiadł za kierownicę samochodu.

63-letni właściciel renault wpadł w jednej z miejscowości w gminie Lubsza. W jego przypadku alkomat pokazał 3 promile alkoholu.

On również wsiadł wbrew obowiązującemu zakazowi prowadzenia pojazdów.

Zatrzymani przyznali się do przedstawionych zarzutów. Oprócz sądowego zakazu prowadzenia pojazdów grozi im teraz wysoka grzywna i kara do 5 lat pozbawienia wolności.

W środę 5 grudnia około godziny 9:40 do strzeleckich służb ratunkowych wpłynęło zgłoszenie o wypadku pomiędzy Leśnicą i Raszową.

W wyniku niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze kierująca bmw straciła panowanie nad pojazdem i wpadła do rowu.

Kobieta wraz z małym dzieckiem po opatrzeniu przez zrm nie wymagali hospitalizacji.

Straty spowodowane zdarzeniem oszacowano na 7 tysięcy złotych.

Na miejsce skierowano po jednym zastępie straży pożarnej z JRG Strzelce Opolskie, OSP Leśnica i OSP Zalesie Śląskie oraz zespół ratownictwa medycznego i policję.

środa, 05 grudnia 2018 16:44

Wypadek na obwodnicy Białej

W środę 5 grudnia kwadrans po godzinie 12 do prudnickich służb ratunkowych wpłynęło zgłoszenie o wypadku na drodze wojewódzkiej numer 414.

W wyniku wymuszenia pierwszeństwa przejazdu doszło do zderzenia forda focusa i volkswagena passata.

W wypadku jedna osoba została poszkodowana. Straty spowodowane zdarzeniem oszacowano na 90 tysięcy złotych.

Działania na miejscu prowadziły trzy zastępy straży pożarnej z JRG Prudnik, dwa z OSP Biała, zespół ratownictwa medycznego i dwa patrole policji.

W środę 5 grudnia kwadrans przed godziną 14-stą na drodze pomiędzy Zakrzowem Turawskim a Radawiem doszło do tragicznego w skutkach zdarzenia drogowego.

Z informacji jakie posiadamy na tę chwilę wiadomo, że doszło do zderzenia samochodu osobowego marki bmw z autobusem, w wyniku czego kierujący samochodem osobowym poniósł śmierć na miejscu.

Po zderzeniu się obu pojazdów autobus zakończył swoją podróż w przydrożnym rowie.

Droga w miejscu wypadku jest całkowicie zablokowana. Policjanci kierują na objazdy.

Na miejscu zdarzenia pracuje 10 zastępów straży pożarnej z powiatu opolskiego i oleskiego.

Do sprawy wrócimy.

-----------------------------------[AKTUALIZACJA] 05.12.2018r. 15:15

Samochodem osobowym podróżowały trzy osoby, niestety 24 - letni kierowca zginął na miejscu. Pozostałe dwie osoby podróżujące bmw zostały przetransportowane do szpitala.

Autobusem podróżował sam kierowca, który nie odniósł żadnych obrażeń.

Na miejscu wypadku lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego z Opolskiej Bazy HEMS "Ratownik23".

Przyczyny wypadku ustala policja pod nadzorem prokuratora.

W środę 5 grudnia o godzinie 05:14 do kędzierzyńsko-kozielskich strażaków wpłynęło zgłoszenie o pożarze altanki na terenie ogródków działkowych na osiedlu Kuźniczka w Kędzierzynie-Koźlu.

Po dojeździe na miejsce zdarzenia KDR potwierdził treść zgłoszenia, przybyli na miejsce strażacy podali dwa prądy wody w natarciu na palącą się altankę.

Straty spowodowane pożarem oszacowano na kwotę 5 tysięcy złotych.

Przyczyną pożaru było podpalenie, sprawą zajmuje się policja.

Do działań skierowano 4 zastępy straży pożarnej w sile 15 ratowników.

W ostatni poniedziałek, 2 nietrzeźwych kierowców zdecydowało się usiąść za kierownicą swoich aut. Pierwszy miał ponad 1,5 a drugi blisko 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Później próbowali przejechać przez centrum Namysłowa. Już stracili swoje uprawnienia a ich zachowaniem zajmie się sąd.

Pierwszy z mężczyzn to 34-letni kierowca audi. Został zatrzymany przez funkcjonariuszy drogówki w poniedziałkowe przedpołudnie, gdy próbował wyjechać spod namysłowskiej galerii handlowej.

Po badaniu alkomatem okazało się, że ma ponad półtora promila alkoholu w organizmie.

Drugi to 61-latek. Po godzinie 15:00 przejeżdżał swoim fiatem przez centrum Namysłowa. Natknął się na patrol drogówki, który od razu zatrzymał go do kontroli drogowej.

Jak wykazało badanie alkomatem, kierowca miał blisko 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Obaj to zawodowi kierowcy, którym przepisy pozwalały kierować pojazdami ciężarowymi.

Mężczyźni stracili już prawa jazdy. Teraz za swoje zachowanie odpowiedzą przed sądem. Grozi im kara do 2 lat więzienia, sądowy zakaz prowadzenia pojazdów i wysoka grzywna.

Pamiętajmy!
Kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu to przestępstwo, którego konsekwencje ponosi nie tylko kierowca, ale również pasażerowie i inni przypadkowi użytkownicy dróg.

Wypadki spowodowane przez nietrzeźwych często są tragiczne w skutkach, dlatego nie bądźmy obojętni i kiedy mamy podejrzenie, że kierowca jest nietrzeźwy reagujmy.

Zadzwońmy na numer alarmowy 112 i o naszych podejrzeniach poinformujmy policjantów.

Do 2 lat więzienia grozi 63-letniemu mieszkańcowi powiatu prudnickiego. Mężczyzna, mając prawie 2 promile alkoholu w organizmie wsiadła za kierownicę land-rovera.

Nietrzeźwy kierowca został zatrzymany przez funkcjonariusza z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu, po tym, jak ten zaparkował na jego posesji. 63-latek stracił już swoje prawo jazdy. Co więcej, musi się liczyć z grzywną i sądowym zakazem prowadzenia pojazdów.

Do zdarzenia doszło w piątek (30 listopada), około godziny 18:30 w Prudniku. Funkcjonariusz, na co dzień pracujący w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Opolu zauważył, że na jego posesji jest zaparkowany land-rover.

Kiedy policjant wyszedł to sprawdzić, kierujący tym pojazdem usiłował odjechać. Jednak sposób, w jaki wykonywał manewry wskazywał, że może być on nietrzeźwy.

Funkcjonariusz natychmiast zatrzymał mężczyznę i powiadomił dyżurnego prudnickiej policji. Jego przypuszczenia potwierdziło badanie stanu trzeźwości, które przeprowadzili przybyli na miejsce policjanci ruchu drogowego. Okazało się, że 63-latek miał prawie 2 promile alkoholu w organizmie.

Teraz mężczyzna odpowie za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości przed sądem.

Musi się liczyć z karą nawet do 2 lat więzienia, sądowym zakazem prowadzenia pojazdów oraz wysoką karą grzywny.

Pamiętajmy, że uniemożliwiając nietrzeźwemu kierowanie pojazdem, działamy na rzecz bezpieczeństwa na drodze.

Kolejny miłośnik szybkiej jazdy wpadł w ręce policjantów kluczborskiej drogówki. 55-letni mieszkaniec Warszawy w terenie zabudowanym, na obowiązującej „pięćdziesiątce”, jechał mercedesem ponad 100 km/h.

Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy na 3 miesiące oraz ukarali mandatem. Na jego konto trafiło także 10 punktów karnych. 55-letni mieszkaniec Warszawy w terenie zabudowanym gnał swoim samochodem z prędkością 112 km/h.

Do kolejnego zatrzymania prawo jazdy doszło w powiecie prudnickim gdzie policjanci ruchu drogowego w ostatnim czasie zatrzymali prawo jazdy 2 kierującym, którzy jechali zdecydowanie za szybko w obszarze zabudowanym.

Jednym z nich był 29-letni kierowca forda, który w Starych Kotkowicach jechał 115 km/h. Mieszkaniec powiatu kędzierzyńsko - kozielskiego przekroczył tym samym dozwoloną prędkość o ponad 60 km/h.

Nieznacznie mniej, ale również zdecydowanie za dużo, na liczniku miał 26-latek kierujący bmw. Mieszkaniec powiatu głubczyckiego jechał 104 km/h przez miasto.

Oprócz zatrzymanych na 3 miesiące uprawnień do kierowania, nieodpowiedzialni kierowcy zostali ukarani wysokimi mandatami, a na ich konto trafiło po 10 punktów karnych.

Nadmierna prędkość to ciągle jeden z głównych powodów tragicznych zdarzeń na drogach.

Policjanci przypominają, że zgodnie z nowelizacją przepisów drogowych za rażące przekroczenie dopuszczalnej prędkości w obszarze zabudowanym (powyżej 50 km/h) grozi utrata prawa jazdy.

Niestety, nie wszyscy pamiętają o tym, że gdy temperatura jest na niewielkim plusie albo spada poniżej zera, a na drodze pojawia się śnieg, pada deszcz z mżawką, warunki na jezdni są wyjątkowo zdradliwe i należy jechać ostrożniej, wolniej i rozsądniej.


Strona 1 z 75
Ratownictwo
Pogoda Opole z serwisu