Wyświetlenie artykułów z etykietą: rzeka
A+ R A-
Wyświetlenie artykułów z etykietą: rzeka

W niedzielę po godzinie 12:30 do służb ratowniczych wpłynęło zgłoszenie o pływających w rzece Kłodnicy zwłokach. Zgłoszenie dotyczyło Kędzierzyna-Koźla przy ulicy Nowowiejskiej.

Na miejsce udali się kędzierzyńscy strażacy wraz z łodzią.

Strażacy wydobyli na brzeg ciało starszego mężczyzny.

Teraz okolicznościami zdarzenia zajmuje się policja pod nadzorem prokuratury.

W środę 14 października około godziny 21:30 dyżurny kędzierzyńsko-kozielskiej policji odebrał niecodzienny telefon. Młoda kobieta zadzwoniła na numer alarmowy i powiedziała, że chce skoczyć z mostu.

Funkcjonariusz w trakcie rozmowy z 25-latką szybko ustalił miejsce, w którym się znajdowała, równocześnie informując o zdarzeniu pozostałe służby ratunkowe.

Na miejsce wysłano policję, zespół ratownictwa medycznego i straż pożarną.

- Policjanci, którzy przyjechali na miejsce zauważyli stojącą po drugiej stronie barierki młodą kobietę. 25-latka krzyczała, że skoczy do wody. Funkcjonariusze zaczęli z nią rozmawiać. Uspokoili ją i nakłonili do zejścia z mostu - informuje podkom. Magdalena Nakoneczna z Komendy Powiatowej Policji w Kędzierzynie - Koźlu.

Młoda kobieta została zabrana przez zespół ratownictwa medycznego do szpitala.

O dużym szczęściu może mówić kierowca samochodu osobowego, który w sobotę po południu wjechał swoim pojazdem do rzeki w miejscowości Domaradzka Kuźnia.

Zgłoszenie o zdarzeniu do służb ratowniczych wpłynęło w sobotę o godzinie 13:30.

Kierowca forda w wyniku nadmiernej prędkości i jak się potem okazało również pod wpływem alkoholu, wypadł z drogi i zakończył podróż w rzece Bogacicy.

Początkowo nie było wiadomo czy mężczyzna nie znajduje się nadal w pojeździe.

Na szczęście poziom wody był na tyle mały, że mężczyzna wyszedł na brzeg o własnych siłach. Pomocy medycznej udzielił mu na miejscu zespół ratownictwa medycznego.

Po badaniu przez policjantów alkosensorem okazało się, że kierowca jest pod wpływem alkoholu.

Teraz kierowca za swój czyn odpowie przed sądem.

Opublikowano w Powiat namysłowski

Tragicznie zakończyło się nocne wędkowanie dla grupy mężczyzn. Jeden z nich wpadł do Odry. Zgłoszenie o wypadku wpłynęło do służb ratowniczych w niedzielę około godziny 1:30.

Do zdarzenia doszło na wysokości miejscowości Kopanie w powiecie brzeskim.

Na miejsce skierowano w sumie 15 zastępów straży pożarnej w tym dwie grupy wodno-nurkowe z Opola oraz Nysy.

Jeden ze znajomych mężczyzny natychmiast ruszył koledze z pomocą, ale wkrótce musiał wyjść z wody, bo sam już miał problemy z poruszaniem się w niej.

Ciało mężczyzny wyciągnął dopiero strażak-płetwonurek około godziny 4 rano.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że 55-letni wędkarz, który utonął w Odrze był mieszkańcem Wołczyna.

Przyczyny wypadku ustala policja pod nadzorem prokuratora.

Opublikowano w Powiat brzeski

W sobotę 2 maja, kilkanaście minut po godzinie 9 przyjęto zgłoszenie o pływającym samochodzie w rzece Osobłoga przy ulicy Przybrzeżnej w Krapkowicach.

Po dojeździe na miejsce okazało się że kierująca samochodem osobowym marki Skoda Fabia nie zaciągnęła hamulca ręcznego czego skutkiem było stoczenie się pojazdu do rzeki.

W zdarzeniu nikomu nic się nie stało. Kobieta została ukarana mandatem karnym.

Pojazd został wyciągnięty przez wezwanych na miejsce strażaków, teraz nadaje się do generalnego remontu i suszenia. - informuje Komenda Powiatowa Policji w Krapkowicach.

Opublikowano w Powiat krapkowicki

Ciepła zima oraz brak wielu mroźnych dni powoduje, że akweny i cieki wodne nie zamarzają. Ale gdy zima przyjdzie na całego, zwiększa się niebezpieczeństwo zarwania się lodu pod człowiekiem.

Strażacy dysponują specjalistycznym sprzętem, takim jak desko-sanie, trap ratowniczy lub po prostu drabina strażacka do wyciągania ludzi, pod którymi zarwał się lód. Ale co zrobić, gdy sami będziemy świadkami takiej sytuacji.

W pierwszej kolejności należy powiadomić służby ratownicze pod numerem 112 lub 997, 998 czy 999. Następnym punktem będzie znalezienie gałęzi lub solidnego patyka, może być również kawałek odzieży lub kawałek mocnej liny.

W kierunku ofiary staramy się poruszać na czworaka lub czołgając się (wtedy ciężar ciała rozkłada się na większą powierzchnię). Aby pomóc ofierze nigdy nie podajemy jej bezpośrednio ręki, tylko poprzez gałąź czy wcześniej znaleziony przedmiot próbujemy człowieka wyciągnąć z wody.

Osoba, której podamy rękę może niechcący wciągnąć i nas. Pamiętajmy, że w takich przypadkach należy przemyśleć wiele kroków naprzód, abyśmy my sami nie stali się ofiarami lodu i zimy. Najlepiej gdyby inni ludzie zabezpieczali nas na lince, sznurku lub w inny dostępny sposób.

Najlepszym sposobowym na uniknięcie niebezpieczeństwa pęknięcia lodu, jest nie wchodzenie na niego. Największe niebezpieczeństwo czyha na rzekach. Lód na rzekach nie ma jednakowej grubości na całej powierzchni, gdyż płynąca woda może miejscami wymywać lód od dołu, a to może prowadzić do wypadku. Zdrowy rozsądek przede wszystkim.

Strażacy na zdjęciach pokazują różne sposoby ratowania ludzi. Filmy pokazują, jak zrobić to bez sprzętu specjalistycznego jak również jak robi się to przy użyciu specjalnego sprzętu.

Opublikowano w Województwo opolskie

W sobotę przed godziną 8 rano wznowiono poszukiwania zaginionego mężczyzny – Jarosława Jęczalka.

W piątek kilka minut przed godziną 19 do służb ratowniczych wpłynęło zgłoszenie o możliwości wpadnięcia do wody jednego z mężczyzn. 46-letni wędkarz oddalił się od grupy znajomych, po czym po chwili było słychać charakterystyczny plusk, tak jakby ktoś wpadł do wody. Zdarzenie miało miejsce kilkaset metrów od jazu na Odrze w miejscowości Zwanowice koło Brzegu.

Na miejsce zadysponowano strażaków, Sekcję Poszukiwawczo Ratowniczą OSP Lipki, policjantów oraz płetwonurków z Opola. Niestety do godziny 22 nie znaleziono mężczyzny zarówno w wodzie, jak i na brzegach Odry. Poszukiwania przerwano.

W sobotę przed godziną 8 wznowiono poszukiwania. Po raz kolejny ratownicy z OSP Lipki, strażacy oraz policjanci ruszyli do poszukiwań.

Na miejsce zadysponowano płetwonurków z Opola, Kędzierzyna-Koźla i Nysy. Płetwonurkowie przeszukują rzekę oraz dno a strażacy i policjanci przeczesują brzegi rzeki.

Osoby posiadające informacje na temat miejsca pobytu zaginionego Jarosława Jęczalka, proszone są o kontakt z policjantami z Komendy Powiatowej Policji w Brzegu pod numerem telefonu: 77 424 00 03 lub pod numerem alarmowym (997, 112), bądź z najbliższą jednostką Policji.

Aktualizacja 21:30: Po 10 godzinnej akcji nie odnaleziono poszukiwanego.

Opublikowano w Powiat brzeski

23 stycznia 2015 roku około godziny 18:40 dyżurny Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Brzegu przyjął zgłoszenie o wędkarzu, który prawdopodobnie wpadł do rzeki Odry w okolicach jazu w miejscowości Zwanowice w gminie Skarbimierz.

W pierwszej kolejności na miejsce skierowano strażaków z Brzegu którzy patrolowali na pontonach rzekę, oraz ochotników z pobliskej jednostki którzy przeczesywali teren wzdłuż Odry. 

W kolejnej fazie działań na miejsce skierowano Sekcję Poszukiwawczą z OSP Lipki oraz Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Wodno – Nurkowego z Opola, która przeszukiwała dno rzeki.

Około godziny 22 działania poszukiwawcze przerwano, zostaną wznowione w sobotę rano.

Opublikowano w Powiat brzeski

W poniedziałek po godzinie 10 opolscy strażacy zostali wezwani do wydobycia z Odry ciała kobiety.

Na miejsce zadysponowano strażaków z JRG 1 Opole, strażackich płetwonurków oraz strażaków ochotników z OSP Przywory.

Ciało kobiety pływało przy jazie w Kątach Opolskich.

Policja pod nadzorem prokuratury ustalają przyczyny śmierci kobiety oraz jej tożsamość.

Opublikowano w Powiat opolski

Trzy zastępy straży pożarnej, kilka radiowozów, zespół pogotowia ratunkowego, łódź na Odrze oraz przygotowani do działań nurkowie to siły zaangażowane do działań przy ulicy Nysy Łużyckiej w Opolu.

W piątek o godzinie 21:30 do służb ratowniczych wpłynęła informacja o mężczyźnie stojącym za barierkami mostu Sybiraków na ulicy Nysy Łużyckiej w Opolu.

Jak się później okazało, za barierkami stał 31-letni mężczyzna, chcący popełnić samobójstwo. Na miejsce natychmiast wezwano policjantów, strażaków oraz zespół ratownictwa medycznego.

Policjanci oraz policyjni negocjatorzy nakłaniali mężczyznę do zejścia na most, strażacy zabezpieczyli teren działań oraz zwodowali łódź i byli gotowi na wypadek skoku mężczyzny do wody. Z JRG 1 Opole przybyli płetwonurkowie. Działania trwały ponad trzy godziny.

Mężczyznę udało się przekonać do przejścia na most, a następnie trafił pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego, który to przewiózł mężczyznę do szpitala.

W działaniach brało udział blisko 25 osób.

Opublikowano w Opole
Ratownictwo
Pogoda Opole z serwisu