Wyświetlenie artykułów z etykietą: pijany kierowca
A+ R A-
Wyświetlenie artykułów z etykietą: pijany kierowca

Prawie 3 promile alkoholu we krwi miał kierowca samochodu osobowego, który został zatrzymany przez policjanta po służbie. To nie koniec przewinień pijanego kierowcy.

W czwartek 11 lipca około godziny 16 policjant wracający ze służby na drodze Boroszów - Jamy zauważył, że kierowca daewoo espero wykonuje dziwne manewry.

Policjant wyprzedził samochód i zajechał mu drogę.

Po zatrzymaniu pojazdu wyciągnął kluczyki ze stacji kierującemu deawoo.

Okazało się, że 54-latek jest kompletnie pijany.

Badanie alkomatem wykazało aż 3 promile alkoholu we krwi. 

W dodatku kierujący nie posiadał prawa jazdy i miał orzeczony dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów.

Auto nie posiadało natomiast obowiazkowego ubezpieczenia OC oraz aktualnego przeglądu.

Kierowcy grozi do 3 lat więzienia oraz grzywna.

Opublikowano w Powiat oleski

Policjanci z Byczyny zatrzymali 20-letniego mieszkańca powiatu kluczborskiego. Młody człowiek miał blisko 2 promile, kiedy stracił panowanie nad bmw i uderzył w skrzynię elektryczną.

Przypadkowy świadek uniemożliwił mu dalszą jazdę. Przypominamy - za jazdę pod wpływem alkoholu grozi kara nawet do 2 lat więzienia.

1 czerwca, dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Kluczborku odebrał zgłoszenie, że w pobliżu zalewu Brzózka, nietrzeźwy kierujący wjechał w skrzynię energetyczną.

Na miejscu po chwili byli już policjanci, którzy ustalili, że dalszą jazdę uniemożliwił mu przypadkowy świadek.

Jak się okazało, za kierownicą bmw siedział 20-letni mieszkaniec powiatu kluczborskiego. Badanie alkomatem pokazało, że miał blisko 2 promile.

Dyżurny o całym zdarzeniu powiadomił także pogotowie energetyczne. Na szczęście nie doszło do żadnej poważnej awarii i w wyniku tej sytuacji nikt nie ucierpiał.

Młody człowiek usłyszał już zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Grozi mu teraz kara do 2 lat więzienia.

Opublikowano w Powiat kluczborski

Dzięki policyjnej kontroli autokaru, uczniowie ze szkoły podstawowej w Strzelcach Opolskich bezpiecznie pojechali na wycieczkę.

Mogłoby stać się inaczej, gdyby nie organizatorzy, którzy o tę kontrolę poprosili. Jak się bowiem okazało, na miejsce kontroli autokarów przyjechał autobus, którego kierowca był pod wpływem alkoholu.

Policjanci dbając o bezpieczeństwo podróżujących zachęcają do zgłaszania kontroli autokarów. Wakacje coraz bliżej, a co za tym idzie rozpoczął się okres wycieczek i weekendowych wyjazdów. Policjanci dbając o bezpieczeństwo podróżujących sprawdzają stan techniczny pojazdów, ważność dokumentów oraz trzeźwość kierowców.

Policjanci ruchu drogowego przedwczoraj rano - na prośbę organizatora - w wyznaczonym punkcie kontroli autokarów mieli sprawdzić stan techniczny autobusu marki MAN oraz trzeźwość kierowcy przed wyjazdem na zorganizowaną 3-dniową wycieczkę do Krakowa.

Autokarem tym miało podróżować 60 osób, w tym większość dzieci.

Kontrola wykazała, że pojazd był sprawny technicznie. Natomiast jak się okazało, 44-letni kierowca, który miał wyruszyć w ponad 160 km trasę był pod wpływem alkoholu. Badanie alkomatem wykazało u niego blisko pół promila w organizmie.

Nieodpowiedzialnemu kierowcy policjanci już zatrzymali prawo jazdy. Natomiast dzieci pojechały na wycieczkę - wprawdzie z opóźnieniem - ale za to bezpiecznie, bo już z trzeźwym kierowcą.

Mundurowi zatrzymali kierowcy prawo jazdy. Mieszkaniec powiatu gliwickiego za popełnione wykroczenie kierowania pojazdem po użyciu alkoholu odpowie przed sądem.

Teraz może mu grozić kara aresztu, wysoka grzywny oraz sądowy zakaz kierowania pojazdami, który obejmować powinien pojazd, którym sprawca dopuścił się popełnienia wykroczenia.

Opublikowano w Powiat strzelecki

Najpierw 25-latek doprowadził do kolizji, a następnie uciekł z miejsca zdarzenia. Miał blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie. Wcześniej orzeczony też miał zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Teraz grozi mu kara do 5 lat więzienia. W niedzielę 24 marca przed godziną 20:00, dyżurny namysłowskiej policji, otrzymał informację o zdarzeniu drogowym.

Na tył opla najechał osobowy citroen, a sprawca nie zatrzymując się, uciekł z miejsca zdarzenia. Świadkowie zapamiętali markę i kolor pojazdu oraz wskazali funkcjonariuszom kierunek ucieczki. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał, więc policjanci rozpoczęli pościg za sprawcą.

Po kilkunastu minutach mundurowi odnaleźli uszkodzonego citroena i dwóch podróżujących nim mężczyzn. Obaj to mieszkańcy powiatu namysłowskiego. Zostali zatrzymani w policyjnym areszcie. Mieli blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie. Po wytrzeźwieniu, 25-latek przyznał się kierował citroenem pod wpływem alkoholu i spowodował kolizję.

Jak tłumaczył śledczym, tak bardzo cieszył się z zakupu nowego telefonu, że kupiony z tej okazji alkohol, zaczął spożywać już w drodze do domu.

W toku postępowania na jaw wyszły dodatkowe okoliczności. 25-letni podejrzany, po kolizji, oddał uszkodzony samochód właścicielowi, a podróż kontynuował swoim motorowerem.

Miał także na swoim koncie już wcześniej orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Finalnie usłyszał 2 zarzuty. Grozi mu teraz do 5 lat pozbawienia wolności.

Opublikowano w Powiat namysłowski

51-latek miał ponad 3 promile i jechał motorowerem. Mężczyzna był już wcześniej karany za jazdę po alkoholu.

Obawiając się kolejnych konsekwencji karnych próbował przekupić policjantów. Zakończyło się na zatrzymaniu i większych problemach.

Do zdarzenia doszło we wtorek (19 lutego), tuż po godzinie 8:00 rano na terenie gminy Biała.

Policjanci z prudnickiej drogówki zatrzymali do kontroli kierującego motorowerem, którego tor jazdy wskazywał, że może być nietrzeźwy.

Badanie alkomatem tylko potwierdziło przypuszczenia policjantów. Urządzenie pokazało, że 51-latek w organizmie miał ponad 3 promile alkoholu.

Dodatkowo po sprawdzeniu w policyjnej bazie, szybko okazało się, że ten mężczyzna był niedawno karany za jazdę po alkoholu.

51-latek obawiając się kolejnych konsekwencji karnych usiłował przekupić policjantów.

W zamian za odstąpienie od czynności służbowych oferował funkcjonariuszom 200 euro łapówki.

Policjanci zdecydowanie zareagowali na próbę przekupstwa i zatrzymali mężczyznę.

Teraz za takie przestępstwa mieszkańcowi gminy Biała grozi nawet do 10 lat więzienia.

Opublikowano w Powiat prudnicki

Kilka minut trwał policyjny pościg za kierującym mitsubishi, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Podczas ucieczki mężczyzna rozbił swój samochód na znakach drogowych.

Jak się okazało, 24-letni mieszkaniec Gogolina miał ponad promil alkoholu w organizmie oraz sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.

Teraz za swoje czyny odpowie przed sądem. Grozi mu do 5 lat więzienia.

19 stycznia, w nocy, policjanci z Opola patrolując Krapkowice na jednej z ulic dali sygnał do zatrzymania się kierowcy osobowego mitsubishi. Ten, na widok policyjnego radiowozu, gwałtownie przyśpieszył i rozpoczął ucieczkę ulicami miasta.

Funkcjonariusze natychmiast ruszyli za nim, cały czas dając sygnały do zatrzymania się. Mężczyzna nie reagował i uciekał dalej.

Po kilku minutach, będąc już na rogatkach Gogolina, wpadł w poślizg i wjechał w znaki drogowe. Próbował jeszcze salwować się pieszą ucieczką ze zniszczonego samochodu. Po chwili został jednak przez policjantów zatrzymany.

Podczas kontroli stanu trzeźwości okazało się, że 24-latek miał w organizmie 1,2 promila alkoholu. Po sprawdzeniu kierującego w policyjnych danych okazało się, że decyzją sądu mieszkaniec Gogolina ma zatrzymane prawo jazdy aż do 2020 r.

Teraz 24-latek musi się liczyć z zarzutami popełnienia aż 3 przestępstw - kierowania pod wpływem alkoholu, nie zatrzymania się do kontroli drogowej oraz niedostosowanie się do zakazu sądowego.

Przypominamy!
Po zmianie przepisów kierowca, który świadomie zmusi policję do pościgu i chcąc uciec nie zatrzyma się pomimo sygnałów świetlnych i dźwiękowych, popełnia przestępstwo zagrożone karą do 5 lat więzienia. Sąd obligatoryjnie zakaże mu prowadzenia pojazdów na okres od roku do 15 lat.

Opublikowano w Powiat krapkowicki

Fatalny rajd 54-latka przerwali dopiero policjanci ruchu drogowego. Mężczyzna wcześniej uszkodził 6 samochodów, spowodował wypadek drogowy i uciekł z miejsca nikomu nie udzielając pomocy.

Gdy nie mógł już uciekać przed funkcjonariuszami samochodem, wybiegł z niego porzucając swoje mitsubishi.

Szybko jednak został dogoniony i obezwładniony. Okazało się, że miał w swoim organizmie ponad 3 promile alkoholu.

Spowodowanie wypadku, ucieczka z miejsca zdarzenia i jazda pod wpływem alkoholu to tylko część zarzutów, które usłyszał.

Pierwsza informacja do opolskich policjantów ruchu drogowego wpłynęła w Nowy Rok po godz. 18:00. Kierowca mitsubishi podczas wyjeżdżania z parkingu miał uderzyć w stający za nim samochód. Pomimo interwencji świadków, ruszył dalej wąską drogą osiedlową.

Po drodze uszkodził kolejne 3 samochody. Po przejechaniu kilkunastu metrów, tuż za pierwszym skrzyżowaniem, wjechał w osobowego volkswagena. Nie udzielając nikomu pomocy, kontynuował swój rajd.

Na szczęście już po chwili na miejscu byli policjanci, którzy ruszyli w pościg za drogowym piratem.

Gdy kierowca mitsubishi nie mógł już jechać dalej, wybiegł ze swojego samochodu i uciekał dalej pieszo. Szybko jednak został dogoniony i obezwładniony.

Okazało się, że był nim 54-letni mieszkaniec Opola. W swoim organizmie miał ponad 3 promile alkoholu. Został on zatrzymany, a jego samochód trafił na policyjny parking.

Po wytrzeźwieniu mężczyzna usłyszał liczne zarzuty. Odpowie między innymi za kierowanie samochodem pod wpływem alkoholu, spowodowanie wypadku drogowego, ucieczkę, kolizję i szkody parkingowe.

Za spowodowanie wypadku grozi do 3 lat więzienia, a za jazdę pod wpływem alkoholu do 2 lat.

Jednak biorąc pod uwagę okoliczności, 54-latek musi się liczyć z większą karą. Mężczyzna przyznał się do wszystkich stawianych mu zarzutów.

Opublikowano w Opole

52-letni kierowca porsche miał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie i 400 km do pokonania. Został zatrzymany dzięki informacji przekazanej przez świadka oraz zdecydowanej reakcji policjantów z Głogówka.

Do zdarzenia doszło z soboty na niedzielę (29/30 grudnia), tuż po północy na terenie gminy Głogówek. Dyżurny policji otrzymał informację o najprawdopodobniej nietrzeźwym kierowcy, który miał jechać porsche drogą krajową numer 40 w kierunku miasta.

Według zgłaszającego kierujący tym pojazdem miał jechać bardzo wolno, do tego całą szerokością drogi.

Już chwilę po zgłoszeniu, policjanci zauważyli i zatrzymali auto do kontroli. Za kierownicą pojazdu siedział 52-letni mieszkaniec województwa podkarpackiego. Wynik przeprowadzonego badania wykazał, że miał on ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna w takim stanie wracał do domu od swojej rodziny, gdzie wcześniej pił alkohol.

Nieodpowiedzialny kierowca już stracił prawo jazdy. Teraz 52-latek odpowie za jazdę w stanie nietrzeźwości.

Za taki czyn grozi mu nawet do 2 lat więzienia, sądowy zakaz prowadzenia pojazdów oraz minimalnie 5000 zł grzywny.

Przekazane przez świadka informacje i zdecydowana reakcja policjantów, być może zapobiegły tragedii na drodze.

Opublikowano w Powiat prudnicki

Do tego zdarzenia doszło we wtorek 18 grudnia tuż przed godziną 7:00 na terenie gminy Głogówek.

Dyżurny policji otrzymał informację o tym, że najprawdopodobniej nietrzeźwy kierowca osobowego opla wjechał do rowu. Interweniujący na miejscu policjanci potwierdzili to zgłoszenie.

Jak się okazało, autem kierował 41-letni mieszkaniec powiatu głubczyckiego.

Funkcjonariusze sprawdzili stan jego trzeźwości. Urządzenie pokazało, że w organizmie miał prawie 2,5 promila alkoholu.

Mężczyzna tłumaczył policjantom, że jechał do pracy.

Teraz mieszkańcowi powiatu głubczyckiego grozi do 2 lat więzienia, sądowy zakaz prowadzenia pojazdów oraz minimalnie 5 000 złotych grzywny.

Opublikowano w Powiat prudnicki

To był rutynowy patrol miasta. W pewnym momencie policjanci zauważyli dziwnie zachowującego się kierującego osobowego fiata. Po zatrzymaniu do kontroli okazało się, że mężczyzna ma blisko 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu.

16 grudnia, podczas rutynowego patrolu jednej z ulic miasta Głubczyce, mundurowi zauważyli podejrzanie zachowującego się kierowcę osobowego fiata. Zachowanie jego wskazywało, że może znajdować się pod działaniem alkoholu.

Po przebadaniu 53-letniego kierowcy okazało się, że ma blisko 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu.

Po wylegitymowaniu mężczyzny okazało się, że to mieszkaniec Głubczyc. Policjanci zatrzymali kierującemu prawo jazdy.

Mężczyzna za swoje czyny odpowie teraz przed sądem.

W świetle obowiązujących przepisów za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości, grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności, a także zakaz prowadzenia pojazdów nawet do 10 lat.

Opublikowano w Powiat głubczycki
Strona 1 z 6
Ratownictwo
Pogoda Opole z serwisu