Wyświetlenie artykułów z etykietą: sąd
A+ R A-

Kilka minut trwał policyjny pościg za kierującym mitsubishi, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Podczas ucieczki mężczyzna rozbił swój samochód na znakach drogowych.

Jak się okazało, 24-letni mieszkaniec Gogolina miał ponad promil alkoholu w organizmie oraz sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.

Teraz za swoje czyny odpowie przed sądem. Grozi mu do 5 lat więzienia.

19 stycznia, w nocy, policjanci z Opola patrolując Krapkowice na jednej z ulic dali sygnał do zatrzymania się kierowcy osobowego mitsubishi. Ten, na widok policyjnego radiowozu, gwałtownie przyśpieszył i rozpoczął ucieczkę ulicami miasta.

Funkcjonariusze natychmiast ruszyli za nim, cały czas dając sygnały do zatrzymania się. Mężczyzna nie reagował i uciekał dalej.

Po kilku minutach, będąc już na rogatkach Gogolina, wpadł w poślizg i wjechał w znaki drogowe. Próbował jeszcze salwować się pieszą ucieczką ze zniszczonego samochodu. Po chwili został jednak przez policjantów zatrzymany.

Podczas kontroli stanu trzeźwości okazało się, że 24-latek miał w organizmie 1,2 promila alkoholu. Po sprawdzeniu kierującego w policyjnych danych okazało się, że decyzją sądu mieszkaniec Gogolina ma zatrzymane prawo jazdy aż do 2020 r.

Teraz 24-latek musi się liczyć z zarzutami popełnienia aż 3 przestępstw - kierowania pod wpływem alkoholu, nie zatrzymania się do kontroli drogowej oraz niedostosowanie się do zakazu sądowego.

Przypominamy!
Po zmianie przepisów kierowca, który świadomie zmusi policję do pościgu i chcąc uciec nie zatrzyma się pomimo sygnałów świetlnych i dźwiękowych, popełnia przestępstwo zagrożone karą do 5 lat więzienia. Sąd obligatoryjnie zakaże mu prowadzenia pojazdów na okres od roku do 15 lat.

Opublikowano w Powiat krapkowicki

Sytuacja była bardzo dynamiczna - uciekający mercedesem mężczyźni zatrzymani zostali dopiero na polnej drodze. To 27-letni kierowca z powiatu kędzierzyńskiego i jego 31-letni pasażer ze Śląska.

Chwilę wcześniej mężczyźni mieli włamać się do sklepu skąd skradli pieniądze i papierosy. Dodatkowo okazało się, że 27-latek był pod działaniem narkotyków. Śledczy przypuszczają, że ma on również na swoim koncie inne włamania. Obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty - grozi im teraz nawet do 10 lat więzienia.

W niedzielę (6 stycznia), tuż po godzinie 7:00 rano, dyżurny Policji otrzymał informację o włamaniu do jednego ze sklepów na terenie gminy Prudnik.

Według zgłoszenia, podejrzewani mężczyźni mieli odjechać srebrnym mercedesem w kierunku miasta. Szybko zostali namierzeni, jednak zlekceważyli sygnały do zatrzymania się.

Policyjny pościg trwał kilkanaście minut. Zakończył się dopiero na polnej drodze, gdzie jeden z radiowozów biorący udział w pościgu zajechał uciekinierom drogę.

Aby zatrzymać kierowcę, policjanci musieli wybić szybę, jego pasażer został złapany, jak uciekał przez pola.

Zajmujący się sprawą policjanci ustalili, że 27-latek z powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego i 31-latek ze Śląska o świcie włamali się do sklepu skąd skradli pieniądze oraz papierosy.

Pokrzywdzony swoje straty wycenił na prawie 5 000 złotych. Dodatkowo, jak pokazał wynik policyjnego narkotestu, 27-letni kierowca był pod wpływem narkotyków.

Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mężczyznom zarzutu kradzieży z włamaniem. Dodatkowo młodszy z nich usłyszał również zarzuty niezatrzymania się do kontroli drogowej oraz kierowania pojazdem pod działaniem środków odurzających.

Za takie przestępstwa mężczyznom grozi do 10 lat więzienia.

Śledczy ustalili, że 27-latek ma na koncie również 2 kradzieże oraz usiłowanie włamania do jubilera na terenie Kędzierzyna-Koźla.

Decyzją sądu został on aresztowany na 3 miesiące.

Opublikowano w Powiat prudnicki

Na jednym ze skrzyżowań w Krapkowicach, zatrzymało się osobowe renault. Pomimo zielonego sygnalizatora, samochód nie opuszczał skrzyżowania.

Policjant zauważył, że kierowca ma oparta głowę o kierownicę i się nie rusza. Natychmiast ruszył z pomocą. Okazało się jednak, że kierowca był kompletnie pijany.

44-latek miał 3 promile alkoholu w organizmie. Grozi mu do 2 lat więzienia.

19 listopada, około 13:40 funkcjonariusz krapkowickiej drogówki patrolując miasto, zauważył samochód stojący na środku skrzyżowania, którego kierowca nieruchomo opierał głowę o kierownicę.

Martwiąc się o stan zdrowia mężczyzny w samochodzie, policjant natychmiast podjął interwencję. Jednak po otwarciu drzwi samochodu, funkcjonariusz wyczuł silną woń alkoholu. Okazało się, że 44-letni mieszkaniec Krapkowic zasnął za kierownicą.

Przebadanie kierowcy na zawartość alkoholu pokazało, że miał on 3 promile alkoholu w organizmie.

Mężczyźnie zostało zatrzymane prawo jazdy i teraz grozi mu do 2 lat więzienia.

Opublikowano w Powiat krapkowicki

Policjanci z Namysłowa, na prośbę opiekunów, skontrolowali autobusy przed wyjazdem na wycieczkę. Jeden z kierowców miał ponad pół promila alkoholu w organizmie.

Mężczyzna miał zawieźć dzieci na wycieczkę do Milicza. Stracił już prawo jazdy, teraz jego sprawą zajmie się sąd.

W miniony piątek, 16 listopada, na prośbę opiekunów, policjanci ruchu drogowego z Namysłowa, dokonali kontroli dwóch autokarów. Tymi pojazdami miały na wycieczkę do Milicza wyruszyć dzieci i młodzież szkolna.

Po sprawdzeniu stanu trzeźwości kierowców okazało się, że jeden z nich jest nietrzeźwy. 46-latek miał ponad pół promila alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze zatrzymali mu uprawnienia do kierowania pojazdami i zakazali kontynuowania dalszej jazdy.

Dzieci na wycieczkę zabrał inny, trzeźwy kierowca. Podejrzanemu kierowcy grozi teraz do 2 lat więzienia, sądowy zakaz kierowania pojazdami i wysoka grzywna.

Przypominamy, że zawsze możemy zgłosić potrzebę przeprowadzenia kontroli autobusu przed wyjazdem w trasę.

W przypadku wątpliwości co do stanu technicznego pojazdu lub stanu psychomotorycznego kierowcy należy zadzwonić do najbliższej jednostki policji lub na numer alarmowy 112.

O taką kontrolę poprosić mogą opiekunowie, rodzice lub organizatorzy wyjazdu.

Funkcjonariusze po otrzymaniu zgłoszenia zawierającego miejsce, datę i godzinę odjazdu autokaru, sprawdzą kierowcę i jego pojazd aby wykluczyć jakiekolwiek nieprawidłowości.

Opublikowano w Powiat namysłowski

W piątek 9 listopada o godzinie 00:22 do brzeskich służb ratowniczych wpłynęło zgłoszenie o wypadku z udziałem samochodu osobowego w miejscowości Oldrzyszowice.

Po dojeździe na miejsce zdarzenia pierwszych zastępów okazało się, że w zdarzeniu udział bierze samochód osobowy marki opel corsa, którego kierowca w wyniku nadmiernej prędkości zjechał z jezdni i uderzył w przydrożny płot.

Po przyjeździe na miejsce zdarzenia policjantów kierujący został zbadany na zawartość alkoholu w organizmie.

Kierowca opla wydmuchał ponad 1 promil alkoholu. Na szczęście w całym zdarzeniu nikomu nic się nie stało.

Policjanci zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy i skierowali sprawę do sądu.

W działaniach udział brały dwa zastępy straży pożarnej z JRG Brzeg i OSP Lewin Brzeski.

Opublikowano w Powiat brzeski

Policjanci z drogówki zatrzymali 21-latka, który mając blisko promil alkoholu kierował samochodem. Jak się okazało, przewoził w nim swoje roczne dziecko.

Mężczyźnie grozi teraz wysoka grzywna, wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów oraz do 2 lat więzienia.

Późnym wieczorem dyżurny głubczyckiej komendy otrzymał zgłoszenie, że kierujący osobowym daewoo może znajdować się pod działaniem alkoholu.

Policjanci zostali skierowani w rejon, gdzie miał się poruszać wskazany pojazd.

Już po chwili patrol ruchu drogowego zatrzymał na jednej z ulic miasta wskazany pojazd. Policjanci od razu wyczuli woń alkoholu od kierującego, a w samochodzie znajdowało się również roczne dziecko.

Po przebadaniu alkotesterem okazało się, że mężczyzna miał blisko promil alkoholu w organizmie.

Sprawa 21-latka swój finał znajdzie w sądzie.

Mężczyzna musi liczyć się z karą pozbawienia wolności nawet do 2 lat, wysoką grzywną oraz wieloletnim zakazem prowadzenia pojazdów.

Opublikowano w Powiat głubczycki

Policjanci z Nysy zatrzymali 38-letniego kierowcę forda, który posiadał dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Mężczyzna uderzył w przydrożne barierki i pieszo uciekł z miejsca.

Już po kilku minutach został zatrzymany przez patrol ruchu drogowego. Badanie pokazało, że „za kółko” wsiadł nietrzeźwy. W organizmie miał ponad 3 promile alkoholu. Grozi mu teraz do 5 lata więzienie.

Do tego zdarzenia doszło 25 października tuż przed godziną 17:00. Wówczas funkcjonariusze nyskiej drogówki zostali powiadomieni o zdarzeniu drogowym, jakie miało miejsce w Nysie na ul. Mickiewicza.

Policjanci ruchu drogowego, którzy zajęli się tą sprawą, odtworzyli przebieg całego zdarzenia. Kierowca osobowego forda miał na łuku drogi stracić panowanie nad swoim samochodem. Wówczas zjechał z jezdni i uderzył w przydrożne barierki.

Na domiar złego, w pobliżu był przystanek autobusowy-na szczęście nikomu nic się nie stało. Funkcjonariusze ustalili także, że kierowca forda szybko opuścił swój pojazd i uciekł. Mundurowi natychmiast ruszyli za nim w pościg.

Już po kilku minutach policjanci zatrzymali podejrzewanego mężczyznę. Szedł wraz z pasażerką pojazdu pobliskim chodnikiem. Badanie na urządzeniu pokazało, że w organizmie miał ponad 3 promile alkoholu. Dodatkowo, po sprawdzeniu w policyjnym systemie okazało się, że posiada dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.

Zatrzymany kierowca to 38-letni mieszkaniec Nysy. O dalszym jego losie zadecyduje sąd. Za popełnione przestępstwo grozi mu teraz kara do 5 lat więzienia.

Opublikowano w Powiat nyski

Policjanci z nyskiej drogówki skontrolowali autokar, który miał zawieźć dzieci na wycieczkę. O kontrolę poprosili rodzice.

Stan techniczny pojazdu nie budził żadnych zastrzeżeń, niestety stan trzeźwości kierowcy wskazał pozytywny wynik. Jak się okazało mężczyzna miał 0,2 promila alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze już zatrzymali jego prawo jazdy.

11 października, około godziny 04:45 patrol funkcjonariuszy nyskiej drogówki pojechał do Głuchołaz, aby skontrolować autobus wyjeżdżający z dziećmi na wycieczkę. Policjanci podczas kontroli stanu technicznego sprawdzili również stan trzeźwości kierowcy.

Niestety, 60-letni kierowca był po użyciu alkoholu. Badanie alkomatem pokazało, że miał 0,2 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Natomiast sam autokar nie budził żadnych zastrzeżeń - był sprawny technicznie.

Policjanci zatrzymali prawo jazdy kierowcy. Teraz jego sprawą zajmie się sąd.

Pamiętajmy, że każdy może poprosić policję o sprawdzenie autokaru wycieczkowego oraz kierującego przed wyjazdem.

Wystarczy wcześniej poinformować o dacie wyjazdu i podać miejsce zbiórki. Policjanci umówią się wówczas na kontrolę.

Opublikowano w Powiat nyski

Policjanci z Namysłowa zatrzymali 29-latkę, która nietrzeźwa wjechała do przydrożnego rowu. Miała blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie.

Na miejsce przyjechał po nią partner, który także był pod wpływem alkoholu. Oboje już stracili prawa jazdy. Teraz za swoje zachowanie odpowiedzą przed sądem, ona za przestępstwo a on za wykroczenie.

29 września, w sobotnią noc policjanci otrzymali zgłoszenie o zdarzeniu drogowym na drodze krajowej pod Namysłowem. Na miejscu ustalili, że 29-letnia kobieta, podczas próby zawracania wjechała do rowu. Badanie alkomatem wykazało, że miała ona blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie.

Kobieta straciła już prawo jazdy i teraz odpowie za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości. Grozi jej kara do 2 lat pozbawienia wolności, a także zakaz prowadzenia pojazdów i wysoka grzywna.

Podczas wykonywania przez policjantów czynności, na miejsce przyjechał jej partner. Kobieta wcześniej telefonicznie poprosiła go o pomoc.

Jak się okazało, mężczyzna również był pod wpływem alkoholu. Funkcjonariusze zatrzymali mu prawo jazdy, a pojazd skierowali na policyjny parking.

30-latek za kierowanie pojazdem będąc w stanie po użyciu alkoholu odpowie przed sądem za wykroczenie.

Opublikowano w Powiat namysłowski

Dzięki wspólnym patrolom ratowników WOPR i Policji, funkcjonariusze udaremnili dalszy rejs statku, który był znacznie przeciążony.

Ponadto siedzący za sterami 45-latek nie posiadał wymaganych uprawnień, a odcinek Odry jaki przepłynęli w takim stanie to 15 km. To jedna z wielu wspólnych w sezonie letnim służb, podczas których dbamy o bezpieczeństwo na brzeskim odcinku Odry.

Przeszkoleni policjanci wspólnie z ratownikami sprawdzają rzekę i reagują, gdy na ich horyzoncie pojawiają się niebezpieczne sytuacje.

Do tego zdarzenia doszło 25 sierpnia podczas wspólnej służby Policji i brzeskich ratowników WOPR. W czasie patrolowania Odry, kilka minut po godzinie 12:00, funkcjonariusze skontrolowali drewniany statek tzw. galar. Już z oddali było widać, że na pokładzie znajduje się sporo pasażerów.

Podczas rozmowy ze sternikiem okazało się, że nie posiada on wymaganych uprawnień sterowniczych do przewożenia osób. Galar okazał się też znacznie przeciążony. Zamiast dozwolonych 12, przebywało na nim 24 pasażerów. Ponadto sternik nie zadbał o to by znajdowały się na nim niezbędne środki ratunkowe, takie jak koła czy boje.

Z ustaleń wynika, że wycieczkowicze do Brzegu przypłynęli z Oławy pokonując 15 km. Ratownicy WOPR wraz z Policją udaremnili dalszy rejs, zawrócili statek, a pasażerowie opuścili pokład na brzeskiej przystani Marina.

45-letni sternik złamał prawo żeglugi śródlądowej. Jego sprawa trafi teraz do sądu, musi się też liczyć z grzywną za popełnione wykroczenia.

Opublikowano w Powiat brzeski
Strona 1 z 5